Słowo przewodnie

„Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał Go, wystawiając Go na próbę: «Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?». On mu odpowiedział: «Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy»”.

Po raz kolejny faryzeusze chcą schwytać Jezusa w pułapkę, zweryfikować Jego naukę, przyprzeć Go do muru, pogrążyć Go w zawiłościach tysiąca przykazań. Przekonamy się, co On wie, przekonamy się, czy prawidłowo naucza tego, co nauczać należy.

Jezus radzi sobie z taką swobodą, przejrzystością i twórczą mocą, że faryzeusze aż zaniemówili. Cytuje mianowicie dwa klasyczne teksty: „Będziesz miłował Boga... Będziesz miłował bliźniego twego...” - prosta odpowiedź dobrego ucznia, ale On wyprowadza z niej dwie niezwykle ważne nowości.

Po pierwsze, zbliża On obydwa przykazania, nadając im to samo znaczenie. Od tej minuty miłość bliźniego zostaje postawiona obok miłości Boga i już tego miejsca nie opuści.

Po drugie, Jezus rozpala blask tego jedynego diamentu, który odtąd ma królować nad wszystkim, co myślimy i co robimy: wszystko zależy od miłości. Przytłaczające wyliczanie tego, co należy i czego nie należy robić, staje się strumieniem tysiąca odpowiedzi na jedyne pytanie: jak mam kochać?

Wszystko, co zawarte jest w Pismach - mówi Jezus - całe Prawo i prorocy, a zatem wszystko, czego Bóg od nas oczekuje, wypływa z dwóch przykazań wzajemnie ze sobą spojonych. Ci, którzy przyszli stawiać Mu pytania, którzy lubili dzielić włos na czworo, zostają sprowadzeni do tego, co najistotniejsze: „Kochajcie”.

Andre Seve

 

Fałszywa miłość jest gorsza niż prawdziwa nienawiść (Alfred de Musset).

 

Cukrownia w Pietrowicach (8)

 

Raciborska gazeta mniejszości polskiej „Nowiny Raciborskie” w latach 1889-1891 często drukowała wzmianki o pietrowickiej cukrowni. Przytaczamy niektóre z nich:  

9 październik 1889. Cukrownie w Ryńskiej Wsi (Reńska Wieś), Pietrowicach    i Niemieckich Racławicach (Racławice Śląskie) płacą w tym roku za ćwikłę cukrową 85-90 fennigów za cetnar.

30 października 1889. Nr 61. Cukrownia tutejsza miała w ubiegłym roku 133 424 marek zysku. Dywidendy wypłacono akcjonariuszom - 66 990 marek.

2 listopada 1889. Nr 62. Uzupełniając mą ostatnią wiadomość o cukrowni naszej, donoszę jeszcze, że na każdą akcję przypada w tym roku 30 marek dywidendy, które 31 grudnia zostaną wypłacone. W 70 dniach przerobiono w cukrowni naszej 352 610 cetnarów buraków, codziennie więc przeszło 5000 cetnarów. Z tego wyrobiono 38 000 cetnarów cukru i 9300 cetnarów melasy.

15 stycznia 1890. Nr5. Cukrownia nasza ukończyła w piątek tegoroczną przeróbkę ćwikły. W ciągu pracy nie wydarzyło się dzięki Bogu żadne nieszczęście. Robotnicy narzekają jeno, że praca była  w tym roku bardzo ciężką i twierdzą, że na przyszły rok już za płacę, jaką w tym roku pobierali pracować nie będą.

 11 październik 1890. Nr 81. Akcjonariusze naszej cukrowni odbędą w dniu 29 października o godzinie  wpół do czwartej po południu walne zebranie w Pietrowicach.

18 lutego 1891. Nr 14. W tutejszej cukrowni kampania już się skończyła. 6 bm. wskutek czego w tutejszym kościele, odbyło się nabożeństwo dziękczynne, na którym byli obecni robotnicy i urzędnicy cukrowni. W tym roku przerobiono kilka tyś. centnarów buraków więcej, niż w roku zeszłym, ale miały one za to mniejszą zawartość cukru.

28 lutego 1891 Nr 17. Przy tutejszej cukrowni znaleźli robotnicy dwa zabite zające, no i zabrali je sobie, ale jakiś „życzliwy” doniósł o tym władzy i zdaje się, że im biedne zające odebrano, tak że nie wiem, kto je ostatecznie zjeść będzie miał przyjemność.

30 września 1891 nr 78. Kietrz. Cukrownia w Pietrowicach przyjmie buraki począwszy od jutra.

31 października 1891. Nr 87. Cukrownia tutejsza przerobiła w roku przeszłym 456 tyś. centnarów ćwikły, a więc dziennie po 4,5 tyś. centnara. Mimo to wykazują rachunki zeszłoroczne znaczny niedobór, bo aż 30 000 marek. Dywidendy wskutek tego akcjonariusze w tym roku nie otrzymają.  

30 grudzień 1891. Cukrownia tutejsza ukończyła w tych dniach tegoroczną przeróbkę buraków. Ogółem przerobiono 350 000 cetnarów, z których wydobyto 35 000 cetnarów cukru.

                                                                                              Bruno Stojer