Krąg biblijny

Łk 21,5-15 - zburzenie Jerozolimy

 

Ps 16

Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się do Ciebie, *

2 mówię do Pana: «Tyś jest Panem moim».

5 Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem, *

 to On mój los zabezpiecza.

7 Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek, *

bo serce napomina mnie nawet nocą.

Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy, *

On jest po mojej prawicy,

nic mną nie zachwieje.

9 Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje, *

a ciało moje będzie spoczywać bezpiecznie,

bo w kraju zmarłych duszy mej nie zostawisz *

i nie dopuścisz, bym pozostał w grobie.

11 Ty ścieżkę życia mi ukażesz, *

pełnię Twojej radości i wieczną rozkosz *

po Twojej prawicy. Refren.

 

Dz 2, 14. 22-28

W dzień Pięćdziesiątnicy stanął Piotr razem z Jedenastoma i przemówił donośnym głosem: «Mężowie Judejczycy i wszyscy mieszkańcy Jerozolimy, przyjmijcie do wiadomości i posłuchajcie uważnie mych słów: Jezusa Nazarejczyka, męża, którego posłan­nictwo Bóg potwierdził wam niezwykłymi czynami, cudami i zna­kami, jakich Bóg przez Niego dokonał wśród was, o czym sami wiecie, tego Męża, który z woli, postanowienia i przewidzenia Bożego został wydany, przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście. Lecz Bóg wskrzesił Go, zerwawszy więzy śmierci, gdyż niemożliwe było, aby ona panowała nad Nim. Dawid bowiem mówił o Nim:

„Miałem Pana zawsze przed oczami, gdyż stoi po prawicy mojej, abym się nie zachwiał. Dlatego ucieszyło się serce moje i rozradował się język mój, także i ciało moje spoczywać będzie w nadziei, że nie zostawisz duszy mojej w Otchłani ani nie dasz Świętemu Twemu ulec skażeniu. Dałeś mi poznać drogi życia i napełnisz mnie radością przed obliczem Twoim"».

 

1 P 1, 17-21

Jeżeli Ojcem nazywacie Tego, który sądzi nie mając względów na osoby, ale według uczynków każdego człowieka, to w bojaźni spędzajcie czas swojego pobytu na obczyźnie. Wiecie bowiem, że z waszego odziedziczonego po przodkach złego postępowania zostaliście wykupieni nie czymś przemijają­cym, srebrem lub złotem, ale drogocenną krwią Chrystusa, jako baranka niepokalanego i bez zmazy.

On był wprawdzie przewidziany przed stworzeniem świata, dopiero jednak w ostatnich czasach się objawił ze względu na was. Wy przez Niego uwierzyliście w Boga, który wzbudził Go z mar­twych i udzielił Mu chwały, tak że wiara wasza i nadzieja są skierowane ku Bogu.

 

 

Łk 24, 3-35

Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: «Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?» Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: «Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało». Zapytał ich: «Cóż takiego?» Odpowiedzieli Mu: «To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli».
    Na to On rzekł do nich: «O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?»  I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego.
     Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: «Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił». Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: «Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?»
     W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: «Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi». Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba.

 

Dlaczego uczniowie uwierzyli?

Jak Jezus, a jak Piotr podprowadza ludzi, by uwierzyli?

Co prowadzi do wiary?

Co „dają” uczniowie, a co „daje” Jezus  w tej drodze do wiary?

Co dla nas jest wskazówką, jak my możemy umacniać naszą wiarę w zmartwychwstanie ? 

 

 

 

 

Chrystologiczne wyjaśnienie Psalmu 16

Psalm piętnasty woła do nich: „Przeto się ucieszyło serce moje i rozradował się język mój, a ciało moje będzie spoczywać w nadziei; bo duszy mojej nie pozostawisz w piekle i nie pozwolisz, by święty Twój podlegał zepsuciu" (Ps 15, 9n). Któż może mówić o spoczyn­ku swego ciała w tej nadziei, że jego dusza nie będzie pozostawiona w piekle, lecz szybko powróci do ciała, ożywi je i nie dopuści, aby się zepsuło tak, jak to się zwykle dzieje z trupami? Kto może tak mówić, jeśli nie Ten, który trzeciego dnia zmartwychwstał? Wszak słowa te na pewno nie mogą odnosić się do proroka i króla Dawida21.

augustyn, św.

 

 

Dzieje Ap.

 „Jezusa Nazarejczyka, męża, którego Bóg potwierdził",: „Wy go ukrzyżowaliście i wydaliście na śmierć".

Na sposób uczonego nauczyciela [Piotr] najpierw upomina nieświa­domych popełnionej zbrodni, aby przedstawić następnie bardziej właściwie zbawienną radę tym, którzy zostali dotknięci świętym lękiem, a ponieważ mówi do osób, które znają Prawo - wykazuje, że Jezus był Chrystusem przewidzianym przez proroków. Nie na­zywa Go natychmiast Synem Bożym z całym jego autorytetem, ale człowiekiem, o którym zaświadczył [Bóg], człowiekiem sprawiedli­wym, człowiekiem, który zmartwychwstał spośród umarłych, a nie zwyczajnym zmartwychwstaniem wspólnym dla wszystkich, to jest odwleczonym do końca świata, ale takim, które miało miejsce trze­ciego dnia, ponieważ twierdzenie o nadzwyczajnym i chwalebnym zmartwychwstaniu byłoby świadectwem wiecznej Boskości.

Kiedy zaś stwierdza, że ciała innych po śmierci doznały zniszczenia, Ten, o którym się mówi „nie dasz swojemu słudze ujrzeć zniszczenia" potwierdza, że nie jest On poddany kruchości ludzkiej, przewyż­szył zasługi stanu człowieczego i dlatego powinien być upodobnio­ny raczej do Boga niż do ludzi.

 „Sprawiłeś, że poznałem drogi", które prowadzą do wieczności, na których napełniasz mnie radością swojego oblicza po smutkach męki, gdy wstąpię na niebiosa, dasz mi radość Twoją prawicą, aż do końca.

„Bo nie zostanę opuszczony w Otchłani". Chrystus bowiem zstą­pił do otchłani ze swą duszą, aby przynieść pomoc tym, którzy jej potrzebowali, ale pozostał opuszczony w Otchłani, bo natychmiast powrócił do ciała, które miało zmartwychwstać20.

będą wielebny, św. (+ 735).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

1 Piotra

przynależność do chrystusa. W odkupie­niu tym jako .okup za nas została dana Krew Chrystusowa. Przez jej przyjęcie diabeł się nie wzbogacił, lecz został związany, a myśmy zostali wyzwoleni z jego więzów, tak że nic nie pocią­gnie już w drugą, wieczną śmierć nikogo z tych, których Chrystus z wszelkiej powinności wykupił swą niezasłużenie wylaną Krwią i wyzwolił z pęt grzechu. Lecz - będąc poznani, przeznaczeni i wybrani przed stworzeniem świata - powinni w łasce Chrystusowej umierać ci, za których Chrystus umarł, śmiercią tylko ciała, a nie du­cha. augustyn,

 

objawiony doskonale. Chrystus jeszcze przed założeniem świata był ukryty przez Bożą Opatrzność aż do sposobnego czasu. Został zaś objawiony poszukującym Go prorokom, a także innym zgłębiającym te sprawy, co zaznaczył też .Piotr. Teraz zaś Chrystus stał się widzialny, po­nieważ objawił się w pełni i w sposób doskonały.

 

1,21 Ufność w Boga

ojciec i syn. Piotr nie poprzestaje na odwoła­niu się do śmierci Chrystusa, lecz przechodzi od razu do zmartwychwstania. Jeśli przeto wie­rzysz, że Ojciec wskrzesił z martwych Syna, nie bądź strapiony na myśl, że sam z siebie nie mógł On zmartwychwstać. Posłuchaj tego, co Chry­stus mówi: „Zburzcie tę świątynię, a ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo"28. Również Łukasz o Nim powiada: „Im też po swojej męce dał wie­le dowodów, że żyje"29 i znów sam Chrystus mó­wi: „Mam moc życie oddać i mam moc je znów odzyskać"30. Piotr Apostoł poucza nas, że Ojciec i Syn są jedno.   ANDRZEJ, CATENA31